Nauka nie powinna ingerować w obszary ochrony ścisłej

Ministerstwo Środowiska zwróciło się do PROP z prośbą o zaopiniowanie kilku wniosków o zezwolenia na badania wykorzystujące metodę głębokiego nawiercania drzew. Miały być one prowadzone w obszarach ochrony ścisłej. W otrzymanej przez Radę dokumentacji usunięto informacje, jakie podmioty złożyły te wnioski, ale wnika z niej, że dotyczy to kilku parków narodowych.

Wśród ekspertów i w literaturze fachowej można spotkać sprzeczne opinie na temat tego, czy głębokie nawiercanie drzew tak zwanym świdrem Presslera stanowi, czy nie stanowi istotnego zagrożenia dla drzew. Dostępne dane wskazują, że zależy to od gatunku drzewa, jego kondycji, warunków siedliskowych, metody wykonania nawierceń, a zapewne także przypadku. Zdaniem PROP, w mieniu której opinię przygotowała jej Komisja ds. Roślin, brak pewności co do skutków oraz sprzeczne opinie specjalistów stanowią typowe okoliczności, w których należy zastosować tak zwaną zasadę przezorności. Oznacza to, że należy przyjąć, iż negatywne oddziaływanie takich badań może być istotne. Dlatego wydano negatywną opinię dotyczącą możliwości prowadzenia ich na obszarach ochrony ścisłej.

Komisja PROP ds. Roślin zwróciła uwagę, że naukowcy powinni analizować, czy zakładanych celów badawczych nie da się osiągnąć poza terenami o ścisłym reżimie ochronnym, albo alternatywnymi metodami – nawet gdyby miały być bardziej czasochłonne lub kosztowne. Ustawowa zasada, że ochrona ścisła oznacza całkowite i trwałe zaniechanie bezpośredniej ingerencji człowieka w stan ekosystemów, tworów i składników przyrody oraz w przebieg procesów przyrodniczych na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody powinna w jednakowym stopniu dotyczyć inwestorów jak i jednostki naukowe.

Opinia Rady zawiera ogólne zalecenia i może stanowić wskazówkę dla badaczy planujących kolejne badania na obszarach ochrony ścisłej oraz dla organów ochrony przyrody, które wydają na takie działania zezwolenia. W opinii Rady, na obszarach parków i rezerwatów przyrody o takim reżimie ochronnym powinno się wydawać zezwolenia tylko na takie badania naukowe, których metodyka według aktualnej wiedzy gwarantuje z bardzo wysoką pewnością, że nie spowodują one ingerencji w stan ekosystemów, tworów lub składników przyrody, albo procesów przyrodniczych. Przy czym pojęcie niedopuszczalnej „ingerencji” należy w takich wypadkach rozumieć szeroko, jako każde takie oddziaływanie, które może spowodować mierzalną modyfikację (w tym przyspieszenie lub spowolnienie) naturalnych procesów, spowodowanie wykrywalnej zmiany stanu ekosystemu w perspektywie co najmniej jednego roku, albo dostrzegalny wpływ na przeżywalność lub istotne funkcje życiowe (w tym rozmnażanie) żywych organizmów. W przypadku braku pewności co do możliwości zaistnienia co najmniej jednej z takich zmian w wyniku planowanych działań (np. w wyniku braku wystarczającej wiedzy lub rozbieżności w opiniach ekspertów), należy stosować zasadę przezorności.