Minister o PROP

Polska Agencja Prasowa opublikowała sprawozdanie z konferencji prasowej Ministra Środowiska z dnia 16 maja 2016 r. Przekazano na niej szereg nieprawdziwych informacji dotyczących PROP, wymagających sprostowania.

Półroczna bierność?

Według PAP minister Jan Szyszko stwierdził, że „Państwowa Rada Ochrony Przyrody przez pół roku nie wystąpiła z żądną inicjatywą”. W rzeczywistości w ciągu ostatniego pół roku PROP (10 listopada 2015 – 9 maja 2016) Rada m.in.:

  • opracowała i przyjęła 163 opinie w różnych sprawach w tym część z własnej inicjatywy (niektóre są dostępne na tej stronie);
  • jest jednym ze „sponsorów” projektów uchwały IUCN na najbliższy Światowy Kongres Ochrony Przyrody;
  • utworzyła i prowadziła stronę internetową (mimo odmowy udostępnienia na nią miejsca na serwerze Ministerstwa);
  • patronowała i aktywnie uczestniczyła w polsko-czeskich warsztatach dla przedstawicieli Służby Celnej i Policji dot. nielegalnego handlu zagrożonymi gatunkami;
  • przygotowała wykład na 7 Międzynarodowe Sympozjum Lutnicze dotyczący zasad wykorzystywania w lutnictwie okazów gatunków chronionych przez CITES;
  • jej przedstawiciele uczestniczyli w 6 międzynarodowych spotkaniach dotyczących CITES;
  • jej przedstawiciele uczestniczyli w paru konferencjach krajowych dotyczących ochrony przyrody (prezentując stanowiska PROP;
  • wydelegowała swoich przedstawicieli do komisji wybierających nowych dyrektorów sześciu parków narodowych;
  • przygotowała i przeprowadziła jedną sesję plenarną w listopadzie 2015 r. i przygotowywała pierwszą sesję w roku 2016;
  • przeprowadziła posiedzenie Prezydium Rady.

Więcej informacji o działaniach PROP można znaleźć w sprawozdaniu byłego przewodniczącego. Ministerstwo było regularnie i na bieżąco informowane o wszystkich tych działaniach.

„Pierwotność” niektórych obszarów

Jak informuje PAP, jednym z powodów odwołania PROP podanym przez Ministra jest to, że „rozpowszechniano informację, że Rospuda czy Puszcza Białowieska są miejscami, których nie dotknęła ludzka ręka, a to jest nieprawdą”. Pomijając to, czy różnica poglądów powinna być traktowana jako powód odwołania PROP, trzeba zaznaczyć, że stwierdzenie to ma charakter pomówienia, powtarzanego w ostatnim czasie w stosunku do różnych adwersarzy Ministra. Choć z tego cytatu nie wynika jednoznacznie, że według Ministra to PROP „rozpowszechniała te informacje”, ale w przeciwnym razie trudno by chyba karać za to Radę? Odwołana PROP nie podawała takich informacji. Rada w ostatniej kadencji w ogóle nie wypowiadała się na temat Rospudy, a w odniesieniu do Puszczy Białowieskiej pisała o jej dobrze zachowanym „naturalnym charakterze”, i „ciągłości procesów ekologicznych na przeważającym obszarze” – a to są stwierdzenia prawdziwe i dobrze udokumentowane.

Kto podpisał votum separatum?

PAP cytuje wypowiedź Ministra, że „dostał opinie do wniosków, które powstały po konferencji dot. Puszczy Białowieskiej, kilku członków Rady nie zgadzało się z wnioskami, które powstały podczas konferencji. (…) Wnioski powstały później i były podpisane przez osoby, które nie uczestniczyły w konferencji”. Jest to zdecydowana nieprawda. Wnioski z konferencji były sporządzone przez jej organizatorów i podpisane m.in. przez Ministra. Jedenaście osób (wszyscy byli uczestnikami Konferencji!) podpisało i przekazało votum separatum do tych wniosków. Wśród sygnatariuszy był tylko jeden członek PROP. Ministerstwo rozpowszechniając wnioski z Konferencji nie informuje o votum separatum, mimo że sygnatariusze o to wnioskowali i jest to normalną praktyką.

Minister podczas konferencji stwierdził także, że „nie zna krytycznych opinii [PROP] pod swoim adresem”. To jest informacja prawdziwa. Rada nie ma w zwyczaju formułować opinii w stosunku do osób. Wypowiada się na tematy dotyczące ochrony przyrody – w tym stosowanych metod i dotyczących jej decyzji czy aktów prawnych (i ich projektów). Tej zasady trzymano się także podczas ostatniej kadencji.

Do innych zarzutów Ministra wobec odwołanego PROP odniesiono się w poprzednich artykułach. Trochę dziwi, że w PAP nie stosuje się zasady podjęcia przynajmniej próby zapoznania się ze stanowiskami obu stron, przed publikacją czyichś pomówień. Oczywiście zacytowane oskarżenia Ministra są obecnie – za PAP – powielane przez liczne media.

Tańczyć tylko gdy Minister zagra?

W komunikacie zamieszczonym na stronie Ministerstwa podano już kilka nietypowych poglądów obecnego Ministra, na temat roli PROP. Obecnie PAP przytoczyła kolejny pogląd prof. Jana Szyszko: Radę traktuje on jako „ciało doradcze dla ministra”, które ma prawo do wyrażania opinii „za wiedzą i dla ministra”. Jest to sprzeczne nie tylko z prawie 100-letnią tradycją PROP, ale i z prawem. Według ustawy o ochronie przyrody oraz innych przepisów krajowych i międzynarodowych, działalność PROP jest jedynie umocowana „przy” ministrze środowiska (minister powinien zapewnić obsługę i finansowanie jej działalności), ale nie jest wyłącznie „jego” organem. O opinię PROP mogą się zwracać różne instytucje (w tym oczywiście także minister środowiska) i osoby, a także np. organy CITES innych państw. Rada ma także prawo (a nawet ustawowy obowiązek) prowadzić działalność opiniodawczą i popularyzatorską z własnej inicjatywy. Czas pokaże, czy powołana nowa Rada spełni oczekiwania Ministra. Jeśli nie – zawsze można w kilka dni przeprowadzić kolejną nowelizację ustawy…